[Kartka z pamiętnika]
Jestem Zayn, Zayn Malik.
Ja i [T.I] rozstaliśmy się kilka miesięcy temu. Miała dość tego jak narażałem się, biorąc udział w tych pieprzonych wyścigach.
Zabawne, w ten sam sposób się poznaliśmy.
Brałem udział w wyścigu motorowym, wszystko szło świetnie, byłem niedaleko końca trasy, prowadziłem. Słyszałem niedaleko krzyki i błaganie o pomoc jakiejś dziewczyny. Nie wiem czemu, ale zostawiłem motor i pobiegłem w kierunku miejsca gdzie ją słyszałem. Kilku skurwieli dobierało się do niej, tak się cieszę że zdążyłem. Zabrałem ją stamtąd, biegliśmy w stronę mojego motoru. Gdy go podniosłem, usłyszeliśmy syreny policyjne, psom chodziło o wyścig,nielegalny jak można się domyślić. Kazałem jej siadać na motor, z początku stawiała jakiś upór, ale chyba zdecydowała się aby mi zaufać. Zabrałem ją do siebie, później wszystko stało się samo.
Nie wygrałem wyścigu,ale zyskałem ją, znaczy dla mnie o wiele więcej.
Nie chciała dalej patrzeć na to co robię, teraz nie ma jej przy mnie. Straciłem cały mój sens życia, choć wcześniej myślałem że to co robię nim jest.
Nie wiem czy byłbym w stanie żyć dalej bez niej.
Dziś jadę na swój ostatni wyścig,którym skończę to wszystko.
[T.I] ,jeśli jakimś cudem to czytasz.. będę na ciebie czekał.
___________________________________________________________
KRÓTKI, ALE PIĘKNY *.*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz