Obudziły Cię dźwięki za oknem ..burza.Spojrzałaś na zegarek 2.00,wstałaś i podeszłaś do okna.Uwielbiałaś takie noce ,lekko uchyliłaś okno i po chwili poczułaś powiew wiatru.Znowu wróciłaś do wspomnieni …Nienawidziłaś tego !Tęskniłaś ..bardzo ,ale co z tego ..czasy mieszkania w Londynie to stare czasy .Nadal go kochasz …Więc czemu go nie ma ?! To proste Bóg ci go odebrał .Choć nie chcesz i tak wspominasz ten okropny dzień ….
*rok temu*
-Skarbię chodzimy już - prosiłaś Liama.
-Dopiero 22 - objął Cię - Nie martw się , nic nam się nie stanie jak posiedzimy jeszcze trochę -pocałował Cię w czoło i wyszedł.Lubisz siedzieć u znajomych ,ale nie do późna..;/ Co prawda Liam nie pije ,ale to wracanie nocą do domu.
-Do zobaczenia ! - rzuciłaś wychodząc z mieszkania znajomych .
-Miły wieczór -złapał Cię za rękę .
-Tak to prawda .- uśmiechnęłaś się do niego i mocniej ścisnęłaś jego rękę.
-Nie bój się słonko .
-Jest 1 w nocy ,nie lubię późno wracać -stanął i spojrzał na Ciebie.-Uwielbiam to przejście to tu Ci pierwszy raz wyznałem miłość -pocałował Cię czule ,a ty odwzajemniłaś pocałunek .Staliście przy przejeździe kolejowym .
-Kocham Cię <t.i> !! Najbardziej na świecie.Kocham twoje oczy ,które patrzą na mnie zawsze czule ,usta które są takie ciepłe i wgl wszystko Kocham - pocałował Cię lekko.
-Też Cię Kocham Liam ! Najbardziej na świecie -przytuliłaś go .On zaczął się wygłupiać skakać po torach i krzyczeć -Kocham ją ! Boże jak ja ją kocham !
*teraz*
Na te wspomnienia spłynęły ci łzy!Czemu nie słyszeliście tego pociągu ??! Zadajesz to pytanie Bogu ,ale nie słyszysz odpowiedzi.Wyznał Ci miłość ,a Bóg go zabrał ! Czemu ??Tak bardzo tęsknisz …Nie miał szans na przeżycie .Uciekłaś z Londynu do Danii ..nawet nie wiesz czemu ?! Spojrzałaś w okno .Co raz większa burza .On tam jest ..wciąż mnie kocha i ja jego też ! ♥ Otworzyłaś okno i skoczyłaś z 2 piętra w rocznice jego śmierci zostawiając kartkę ”JEŚLI NIE MA JEGO , NIE MA MNIE ”
*rok temu*
-Skarbię chodzimy już - prosiłaś Liama.
-Dopiero 22 - objął Cię - Nie martw się , nic nam się nie stanie jak posiedzimy jeszcze trochę -pocałował Cię w czoło i wyszedł.Lubisz siedzieć u znajomych ,ale nie do późna..;/ Co prawda Liam nie pije ,ale to wracanie nocą do domu.
-Do zobaczenia ! - rzuciłaś wychodząc z mieszkania znajomych .
-Miły wieczór -złapał Cię za rękę .
-Tak to prawda .- uśmiechnęłaś się do niego i mocniej ścisnęłaś jego rękę.
-Nie bój się słonko .
-Jest 1 w nocy ,nie lubię późno wracać -stanął i spojrzał na Ciebie.-Uwielbiam to przejście to tu Ci pierwszy raz wyznałem miłość -pocałował Cię czule ,a ty odwzajemniłaś pocałunek .Staliście przy przejeździe kolejowym .
-Kocham Cię <t.i> !! Najbardziej na świecie.Kocham twoje oczy ,które patrzą na mnie zawsze czule ,usta które są takie ciepłe i wgl wszystko Kocham - pocałował Cię lekko.
-Też Cię Kocham Liam ! Najbardziej na świecie -przytuliłaś go .On zaczął się wygłupiać skakać po torach i krzyczeć -Kocham ją ! Boże jak ja ją kocham !
*teraz*
Na te wspomnienia spłynęły ci łzy!Czemu nie słyszeliście tego pociągu ??! Zadajesz to pytanie Bogu ,ale nie słyszysz odpowiedzi.Wyznał Ci miłość ,a Bóg go zabrał ! Czemu ??Tak bardzo tęsknisz …Nie miał szans na przeżycie .Uciekłaś z Londynu do Danii ..nawet nie wiesz czemu ?! Spojrzałaś w okno .Co raz większa burza .On tam jest ..wciąż mnie kocha i ja jego też ! ♥ Otworzyłaś okno i skoczyłaś z 2 piętra w rocznice jego śmierci zostawiając kartkę ”JEŚLI NIE MA JEGO , NIE MA MNIE ”
________________________
Smutny.. Ale mam nadzieję, że się podobał : ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz