Imagine One Direction
Piosenka obowiązkowo!
Drogi Liam'ie..
a może powinnam napisać 'moja miłośc' sama już nie wiem, bo do końca nie jestem pewna, jakimi uczuciami się teraz darzę.Chociaż nie! Wiem..dalej Cię kocham ale zarazem nienawidzę.Dziwne połączenie, prawda? Ale przejdę do sedna i postaram się żeby było krótko bo już nie potrafię powstrzymać łez. Dlaczego w ogóle to pisz? Bo wiem, ze nie potrafiłabym powiedzieć Ci tego prosto w oczy. Ostatnio kryją one tyle złości choć i tak wyglądają pięknie. Nie rozumiem dlaczego tak wszystko i to w tak krótkim czasie się zmieniło. Dlaczego Twoje czułe słówka zamieniły się ignorowanie? Dlaczego? Albo wiesz...może nawet nie chce znać odpowiedzi. Wiem, że bardzo by mnie to zabolało,ale w przeciwieństwie do bólu który czuje teraz wiem, ze będzie on niczym.Właśnie ból. Nawet nie wiesz ile mi go zadałeś.
Właśnie wpatruję się w twoje zdjęcie. Te błyszczące oczy, rozciągnięte w szerokim uśmiechu wargi..byłeś taki szczęśliwy, wesoły, zabawny kiedy się spotykaliśmy. Tęsknie za tym i łzy aż same wkradając się do oczu na samą myśl że już nigdy Cię takiego nie zobaczę, że juz w ogóle Cie nie zobaczę. Tak właśnie..Liam ja odchodzę. Nie potrafię dłużej tkwić w twoim ramionach, które nie maja ochoty mnie ściska. Nie umiem rozpływać się pod bez uczuciowym spojrzeniem. Nie wiem co jest tego przyczyna. Czy jesteś tak dobrym aktorem, czy po prostu nasza miłość wygasła, ale tylko jedno pytanie. Dlaczego tego nie powiedziałeś? Dlaczego nie stanąłeś ze mna twarzą w twarz? Ok rozumiem..może się bałaś, bo ja też zakrywam się ta zapisaną kartką, ale może właśnie list byłby dobrym pomysłem? Co stało się z twoimi wyznaniami miłości? Kiedy ja je mówiłam, obdarzałem mnie uśmiechem, kochałam go,ale nie takiego, był pozbawiony jakichkolwiek uczuć..chociaż nie, jak sobie przypominam skrywał ból. Aż tak bardzo Cię raniłam? Czym?
Trochę się rozpisałam,przepraszam, ale to dlatego że nie potrafię tego zrozumieć. To dzieję się tak szybko. Z dnia na dzień nasz związek zastygał kiedy ja kochałam Cie całym sercem. Nie potrafię zniszczyć naszych zdjęć, za dużo dla mnie znaczysz..i nawet nie wiesz ile cierpienia zadaje mi ten list. tak bardzo chciałabym Cie teraz przytulić, oddałabym wszystko aby poczuć twój zapach, oddalić się z tobą w piękna krainę pocałunku..obraz mi się zamazuję przez te łzy, ale chce tylko wyjaśnienia.Co takiego się wydarzyło?
'Zawsze będziesz moja. Nigdy Cię nie zostawię'-pamiętasz jak wypowiedziałes te słowa? Ja tak..do dzisiaj i jestem pewna, że nigdy ich nie zapomnę.To właśnie wtedy Ci w pełni zaufałam. Dlaczego łamiesz tą obietnicę, dlaczego łamiesz serce? Mówiłeś, że jesteś jego właścicielem, dlaczego wiec pozwalasz mi cierpieć? Dlaczego nie podejdziesz i powiesz, że wszystko będzie dobrze. Czemu jesteś aż tak okrutny?
Słucham Twojej muzyki i wiesz co..nie mogę oddychać przypominając sobie jak na koncertach dedykowałeś mi te najpiękniejsze słowa. Wtedy czułam się dla Ciebie ważna, jakby ktoś przychylał mi nieba, a ja mogę dotknąć gwiazdy którą jesteś Ty.
Żołądek się ściska na sam widok ciebie cierpiącego kiedy patrzysz na mnie. Mój obraz stał się dla Ciebie męczarnią, a dotyk obrzydzeniem, a przecież twój widok był dla mnie energią, powodem aby się uśmiechać, więc możesz sobie tylko wyobrażać jak się czułam kiedy go zabrakło..
Musze kończyć, bo sam sam widzisz kartka robi się już mokra, a długopis nie chce pisać. Mam tylko nadzieję, że zastanowisz się choć na chwile jak bardzo moje serce bolało kiedy się tak zachowywałeś. Proszę..nie szukaj mnie. Wiem, ze chodzi Ci to teraz po głowie. Wiem jaki jesteś, znam twoje myśli w końcu po roku związku zna się osobę, którą się kocha. Nie pytaj przyjaciół, ani rodziny oni nic nie wiedzą. Chciałam abyś wiedział, że od kiedy Cie spotkałam wiedziałam, że nie zostaniesz mi obojętny i tak będzie do końca życia, ale widać teraz twoja 'miłość' do mnie przeszła na mnie. Nie daję razy. Nie chcę Cię ranić swoim widokiem więc po prostu odchodzę, mam nadzieję, ze właśnie tego chciałeś..Żegnaj na zawsze Liam.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz